Niechorze - Niechorze

Do Niechorza dojechaliśmy późnym popołudniem. Zdążyliśmy więc zobaczyć piękny zachód słońca. Spodobał mi się tak romantyczny początek urlopu. Pogoda dopisywała więc następnego dnia po śniadaniu poszliśmy z całym ekwipunkiem na plażę. To duże udogodnienie gdy w pokoju hotelowym ma się do dyspozycji leżaki , koc, parasolkę a nawet parawan. Ciekawe czy tylko w naszym hotelu było takie wyposażenie czy to standard w w hotelach w Niechorzu. Ale wróćmy na plażę. Jest ona jedną z ładniejszych jaką widziałam. Szeroka i piaszczysta. Czyli idealna. Ratownicy na plaży też niczego sobie i przede wszystkim czujni na swoich posterunkach.
Niechorze to jednak nie tylko plaża. Choć tam dużo się dzieje. Dmuchane zamki, skutery wodne, motorówki czy zjeżdżalnie urozmaicają pobyt na niej. Gdy znudziło mi się leżenie plackiem wybrałam się na wycieczkę do latarni morskiej, która znajduje się w Niechorzu. Pokonałam wszystkie te schody idąc w kółko ,ale opłaciło się widok był niesamowity. Woda,woda,woda. Wejście jest płatne ale to symboliczna kwota. Wieczorem znowu chcieliśmy zobaczyć zachód słońca. Tym razem poszliśmy na molo. Świetne miejsce na wieczorne spacery.Urlop minął jak z bicza trzasł ale wspomnienia pozostały niezapomniane.Niechorze to cudowne miejsce.
Podobne arytkuły