Rewal - Wspomnienia.

Kiedyś, tuż po zaręczynach razem z narzeczonym pojechaliśmy do Rewala. Byliśmy tam w lato, kiedy Rewal odwiedziło mnóstwo turystów. Mieliśmy problem ze znalezieniem noclegu lecz w końcu się udało. Spędziliśmy tam tylko tydzień, ale jakże było romantycznie. Wspólne kąpiele w morzu, opalanie się na rozgrzanym piasku, wieczorne spacery brzegiem morza. Zachody słońca oglądane w Rewalu to po prostu bajka. To było tak dawno temu a my znowu pojechaliśmy w to samo miejsce. Pora roku chłodniejsza.
Rewalprzywitał nas piękną jesienią. Hotel jakby zupełnie inny choć ten sam. Warunki znacznie się polepszyły. Właściwie nie musielibyśmy wychodzić na miasto bo wszystko było na miejscu. Ale oczywiście byliśmy ciekawi morza o tej porze roku. Jest inne niż latem. Plaże nie są zapełnione i można spokojnie spacerować czy też siedzieć w leżaku cały dzień. Pełny relaks. Kiedy mocniej wiało poszliśmy na grzyby. Obrane i ususzone przywieźliśmy do domu. Lasy są tam piękne. Pochodziliśmy też po miasteczku. Turystów niewiele ale ta atmosfera ciszy i spokoju bardzo mi odpowiadała. Naprawdę odpoczęliśmy. Jedynie poprzednich zachodów słońca mi brakowało, które były piękne. Ale nie można mieć wszystkiego.
Podobne arytkuły