Wakacje - Niespodziewane atrakcje

Na wakacje pojechałam do kuzynki do Jeleniej Góry. Podróżowałam bez większego optymizmu, to była grzecznościowa wizyta, kuzynka, która była u mnie kilka razy, zaprasza i zaprasza, w końcu zgodziłam się ją odwiedzić. Nie spodziewałam się takich fantastycznych wakacji. Mieszkam w dużym mieście i dobrze mi tam, ale mniejsze miejscowości też mogą mieć wiele uroku i całkiem nowych atrakcji. Na takich wakacjach jeszcze nie byłam - górskie wędrówki, noclegi w schroniskach turystycznych, zbierałam nawet grzyby - po raz pierwszy w życiu.
Wakacje nie sprowadzały się do siedzenia w domu przed telewizorem i nocnych imprez, co ja zwykle serwuję kuzynce. Ewka wszystko zaplanowała. Były rowery i wędrówki, pojechałyśmy też na basen i do sauny. Byłyśmy w Karpaczu i w Szklarskiej Porębie - pięknych, zielonych miejscach. Pół dnia spędziłyśmy w Western City, gdzie widziałam napad na bank i rywalizację kowboi z Indianami. Bawiłam się fantastycznie i byłam zupełnie zaskoczona. Jest mi teraz troszeczkę wstyd, że ja tak nigdy o mojego gościa nie zadbałam. Choć nie wiem czy mogłabym tak wiele atrakcji zorganizować w moim mieście.
Podobne arytkuły