Karpacz - Zaściankowe miasteczko.

Kiedy jechaliśmy do Karpacza nie myślałam nawet, że będzie tak fajnie. Pierwsze wrażenie jakie wywarł na mnie Karpacz było takie sobie. Ot, zwykłe, kolejne górskie miasteczko. Nieprawda, w Karpaczu nic nie jest zwykłe. Wschody słońca oglądane ze szczytu Karkonoszy pozostawią we mnie odczucia na całe życie. Polecam trasę na Śnieżkę przez Kocioł Małego Stawu i Strzechę Akademicką. W drodze powrotnej zostańcie na noc w tymże schronisku a zrozumiecie o czym mówię. Musicie też zobaczyć Słoneczniki
Karpacz widziany z tej wysokości wygląda zupełnie inaczej. Następnym punktem muszą być oczywiście Pielgrzymy. Skały ułożone w dziwne stwory tworzą niesamowite tło dla zdjęć. No i najważniejsze, zdobyłam królową Karkonoszy czyli Śnieżkę. Nie wjechałam wyciągiem tylko szłam od samego początku. Warto było. Wybrałam szlak nad Łomnicą, która przez większą część drogi szumiała w dole. Jeszcze kiedyś tam wrócę, aby poznać inne szlaki.
Podobne arytkuły